Gruzja to kraj, który na stosunkowo niewielkiej powierzchni mieści góry Kaukazu, winnice, skalne miasta, monastyry, czarnomorskie wybrzeże, gorące źródła, wielowiekowe cerkwie i kuchnię, którą trudno pomylić z jakąkolwiek inną. To kierunek dobry zarówno na pierwszy samodzielny wyjazd poza najpopularniejsze trasy Europy, jak i na dłuższą podróż z trekkingiem, wynajętym autem i noclegami w górskich wioskach.
Jeśli zastanawiasz się, co zobaczyć w Gruzji, najlepiej nie planować wszystkiego naraz. Inaczej wygląda krótki city break w Tbilisi i Kazbegi, inaczej objazd przez Kachetię, Mcchetę i Kutaisi, a jeszcze inaczej wyprawa do Swanetii albo Tuszetii. Poniżej znajdziesz najważniejsze miejsca, które warto rozważyć przy pierwszej podróży – z praktycznym podejściem do czasu, transportu i sezonu.
Tbilisi – najlepszy początek podróży po Gruzji
Tbilisi to naturalny punkt startowy dla większości podróżników. Stolica Gruzji jest chaotyczna, pagórkowata, pełna kontrastów i bardzo klimatyczna. W jednej okolicy zobaczysz stare balkony, cerkwie, łaźnie siarkowe, nowoczesne mosty, murale, kawiarnie i restauracje z kuchnią gruzińską w bardziej współczesnym wydaniu.
Najważniejsze miejsca to stare miasto, twierdza Narikala, dzielnica łaźni Abanotubani, katedra Sameba, Aleja Rustawelego, Plac Wolności, Most Pokoju i wzgórze Mtatsminda. Warto też po prostu chodzić bez sztywnego planu, bo Tbilisi najlepiej działa jako miasto zaułków, podwórek, schodów i punktów widokowych.

Na Tbilisi warto przeznaczyć minimum 2 dni. Jeden dzień wystarczy na główne punkty, ale dopiero drugi pozwala zwolnić, wejść do łaźni, posiedzieć przy winie, zobaczyć miasto wieczorem i lepiej poczuć jego rytm. To dobra baza wypadowa do Mcchety, Kazbegi, Dawid Garedży albo Kachetii, jeśli nie chcesz od razu zmieniać noclegu.
Mccheta – dawna stolica i duchowe centrum Gruzji
Mccheta leży niedaleko Tbilisi i jest jedną z najłatwiejszych jednodniowych wycieczek ze stolicy. To dawna stolica Gruzji i jedno z najważniejszych miejsc religijnych w kraju. Historyczne zabytki Mcchety znajdują się na liście UNESCO, co dobrze pokazuje ich znaczenie dla gruzińskiej tożsamości i historii chrześcijaństwa.
Najważniejsze miejsca to katedra Sweti Cchoweli i monastyr Dżwari położony na wzgórzu nad zbiegiem rzek Kury i Aragwi. Z Dżwari roztacza się jeden z najbardziej znanych widoków w Gruzji – na Mcchetę, rzeki i okoliczne wzgórza. Samo miasteczko jest niewielkie, więc zwiedzanie nie wymaga całego dnia.

Mcchetę najlepiej połączyć z początkiem trasy w stronę Gruzińskiej Drogi Wojennej albo odwiedzić ją jako spokojną wycieczkę z Tbilisi. Jeśli masz tylko kilka dni w Gruzji, Mccheta powinna znaleźć się bardzo wysoko na liście, bo jest blisko, łatwa logistycznie i ważna kulturowo.
Gruzińska Droga Wojenna – jedna z najpiękniejszych tras w kraju
Gruzińska Droga Wojenna prowadzi z Tbilisi przez Mcchetę, Ananuri, Gudauri i przełęcz Krzyżową w stronę Stepancmindy, znanej też jako Kazbegi. To jedna z najpiękniejszych tras samochodowych w Gruzji i świetne wprowadzenie do górskiego krajobrazu Kaukazu.
Po drodze warto zatrzymać się przy twierdzy Ananuri, zbiorniku Żinwali, punkcie widokowym przy Gudauri i przełęczy. Trasa jest bardzo popularna, ale nadal robi duże wrażenie. Warto tylko pamiętać, że warunki drogowe zależą od pogody, a zimą i przy opadach śniegu przejazd może być trudniejszy.

Najlepiej nie traktować tej drogi wyłącznie jako transferu do Kazbegi. Sama trasa jest atrakcją, dlatego warto jechać za dnia, z zapasem czasu na postoje. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią być jednym z najmocniejszych punktów całej podróży.
Kazbegi i Stepancminda – góry, monastyr Cminda Sameba i widok na Kazbek
Kazbegi, a dokładniej Stepancminda, to jedno z najbardziej znanych miejsc w gruzińskim Kaukazie. Największą atrakcją jest monastyr Cminda Sameba, czyli cerkiew Świętej Trójcy położona na wzgórzu z widokiem na masyw Kazbeku. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych obrazów Gruzji.
Do monastyru można wejść pieszo ze Stepancmindy albo podjechać samochodem terenowym. Spacer jest dość przyjemny, ale wymaga podstawowej kondycji i dobrych butów. Przy dobrej pogodzie widok na cerkiew, dolinę i Kazbek jest spektakularny. Przy chmurach klimat też bywa piękny, ale nie ma gwarancji panoramy.

W Kazbegi warto zostać przynajmniej jedną noc. Wtedy masz większą szansę trafić na dobre światło i widoczność. Jednodniowa wycieczka z Tbilisi jest możliwa, ale bardzo długa i męcząca. Jeśli masz czas, lepiej przyjechać spokojniej, przenocować i ruszyć rano na szlak albo punkt widokowy.
Kachetia – wino, klasztory i łagodne krajobrazy
Kachetia to najważniejszy region winiarski Gruzji i jeden z najlepszych kierunków dla osób, które chcą połączyć kulturę, jedzenie, wino i spokojniejsze krajobrazy. Gruzja mocno buduje swoją turystyczną tożsamość wokół wina, kuchni i lokalnych tradycji, a Kachetia jest tego najlepszym przykładem.
Najczęściej odwiedzane miejsca to Sighnaghi, Telawi, klasztor Bodbe, monastyr Alawerdi, Gremi i lokalne winnice. Sighnaghi nazywane jest czasem miastem miłości, ale bardziej niż slogan liczy się jego położenie – z murów i punktów widokowych można spojrzeć na dolinę Alazani i Kaukaz.

Kachetię można zobaczyć w jeden dzień z Tbilisi, ale lepiej zostać na noc. Degustacje wina, kolacja u lokalnych gospodarzy i spokojniejszy poranek robią dużą różnicę. Jeśli interesuje Cię gruzińska kuchnia i wino, Kachetia jest obowiązkowym punktem podróży.
Dawid Garedża – półpustynny krajobraz i skalne klasztory
Dawid Garedża to kompleks monastyrów położony na południowym wschodzie Gruzji, przy granicy z Azerbejdżanem. Miejsce wyróżnia się nie tylko historią, ale też krajobrazem – suchym, półpustynnym, zupełnie innym niż zielone góry Kaukazu czy winnice Kachetii.
Najczęściej odwiedza się monastyr Ławra. Dawniej popularna była także trasa do Udabno z freskami i widokami w stronę Azerbejdżanu, ale dostęp do części kompleksu bywał ograniczany ze względu na położenie przy granicy. Dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić aktualną sytuację lokalnie i nie zakładać, że wszystkie ścieżki będą dostępne.

Dawid Garedża najlepiej odwiedzić samochodem albo z wycieczką z Tbilisi. To świetny wybór dla osób, które chcą zobaczyć Gruzję bardziej surową i mniej oczywistą, ale przy krótkiej podróży nie jest ważniejsze niż Kazbegi, Mccheta czy Kachetia.
Kutaisi – dobra baza na zachodnią Gruzję
Kutaisi jest często traktowane jako miasto przylotowe, bo działa tu popularne lotnisko obsługujące tanie połączenia. Warto jednak nie uciekać z niego od razu. To dobre miejsce na początek podróży po zachodniej Gruzji, zwłaszcza jeśli planujesz kaniony, jaskinie, monastyr Gelati albo Swanetiię.
W samym Kutaisi warto przejść przez centrum, zobaczyć targ, Biały Most, okolice rzeki Rioni i katedrę Bagrati z zewnątrz. Najważniejszym zabytkiem w okolicy jest jednak monastyr Gelati, wpisany na listę UNESCO. UNESCO opisuje Gelati jako jeden z największych średniowiecznych monastyrów prawosławnych, wyróżniający się harmonijnym położeniem i przemyślanym założeniem architektonicznym.

Kutaisi dobrze sprawdza się jako baza na 1-2 dni. Nie jest tak efektowne jak Tbilisi, ale logistycznie jest bardzo wygodne, szczególnie dla osób zaczynających podróż od zachodniej części kraju.
Kanion Martvili i Kanion Okatse – przyroda blisko Kutaisi
W okolicach Kutaisi znajduje się kilka popularnych atrakcji przyrodniczych, z których najczęściej wybierane są Kanion Martvili i Kanion Okatse. Martvili słynie z turkusowej wody, krótkich rejsów łódką i zielonych ścian kanionu. Okatse jest bardziej związany z kładkami i widokami z wysokości.
To miejsca łatwe do włączenia w trasę po zachodniej Gruzji, ale trzeba pamiętać, że są dość turystyczne. W sezonie i w weekendy może być sporo ludzi, a rejs w Martvili trwa krótko. Nie oznacza to, że nie warto jechać – po prostu dobrze mieć realistyczne oczekiwania.

Najlepiej połączyć kaniony z jaskinią Prometeusza, Kutaisi albo trasą w stronę Mestii. Jeśli masz tylko jeden dzień w okolicy, wybierz jedno lub dwa miejsca, zamiast próbować zobaczyć wszystkie atrakcje naraz.
Jaskinia Prometeusza – podziemna atrakcja koło Kutaisi
Jaskinia Prometeusza to jedna z najpopularniejszych atrakcji w okolicach Kutaisi. Zwiedza się ją przygotowaną trasą z podświetlonymi formacjami skalnymi, stalaktytami, stalagmitami i podziemnymi korytarzami. To wygodna opcja nawet dla osób, które nie planują trekkingów ani trudniejszych aktywności.
W sezonie warto przyjechać wcześniej albo sprawdzić godziny wejść, bo zwiedzanie odbywa się w określonym rytmie. Jaskinia jest dobrze przygotowana pod turystów, więc nie ma tu poczucia dzikiej eksploracji, ale jako urozmaicenie trasy sprawdza się bardzo dobrze.
Jaskinia Prometeusza jest dobrym punktem na pół dnia, zwłaszcza przy gorszej pogodzie. Jeśli pada, a górskie widoki nie mają sensu, podziemna atrakcja może uratować plan.
Swanetia – wieże obronne, Mestia i kaukaskie krajobrazy
Swanetia to jeden z najbardziej spektakularnych regionów Gruzji. Leży wysoko w Kaukazie i słynie z kamiennych wież obronnych, górskich wiosek, lodowców, szlaków trekkingowych i silnej lokalnej tożsamości. UNESCO opisuje Górną Swanetię jako wyjątkowy przykład górskiego krajobrazu z średniowiecznymi wioskami i wieżami mieszkalno-obronnymi.
Najwygodniejszą bazą jest Mestia, skąd można ruszyć na szlaki, do lodowca Chalaadi, punktu widokowego Hatsvali albo dalej w stronę Uszguli. Sama droga do Mestii jest długa, ale bardzo widokowa. Przy złej pogodzie i zimą może być jednak męcząca lub trudniejsza.

Swanetia zasługuje na minimum 3 dni, a najlepiej 4-5. Nie warto jechać tam tylko na jedną noc, bo dojazd zajmuje zbyt dużo czasu. To region dla osób, które lubią góry, nieco surowsze warunki i wolniejsze tempo.
Uszguli – jedna z najbardziej znanych wiosek Kaukazu
Uszguli to zespół wiosek w Górnej Swanetii, często przedstawiany jako jedno z najwyżej położonych stale zamieszkanych miejsc w Europie. Największe wrażenie robi połączenie kamiennych wież, starych zabudowań i widoku na masyw Szchary, najwyższego szczytu Gruzji.
Dojazd z Mestii do Uszguli bywa przygodą samą w sobie. Droga jest górska, miejscami trudna, zależna od pogody i najlepiej pokonywać ją samochodem terenowym albo lokalnym transportem. W sezonie działają marszrutki i wycieczki, ale warto dopytać o warunki.

Uszguli można zobaczyć w jeden dzień z Mestii, ale nocleg daje lepsze doświadczenie. Rano i wieczorem wioska jest spokojniejsza, a światło w górach potrafi być wyjątkowe. Jeśli masz czas, zostań przynajmniej jedną noc.
Batumi – Morze Czarne i zupełnie inne oblicze Gruzji
Batumi leży nad Morzem Czarnym i pokazuje Gruzję od bardziej kurortowej, miejskiej i miejscami ekstrawaganckiej strony. To miasto wysokich budynków, promenady, kasyn, plaż, kawiarni i wilgotnego, subtropikalnego klimatu. Nie każdemu przypadnie do gustu, ale warto je zobaczyć, jeśli chcesz poznać zachodnią część kraju.
Najważniejsze miejsca to bulwar nadmorski, ogród botaniczny, Plac Europy, ruchoma rzeźba Ali i Nino, port oraz lokalne restauracje z adżarskim chaczapuri. Plaże są głównie kamieniste, więc Batumi nie jest idealnym miejscem na klasyczne plażowanie w stylu śródziemnomorskim.

Największą atrakcją w okolicy jest Ogród Botaniczny, położony na zielonych wzgórzach nad morzem. Batumi najlepiej potraktować jako kontrast dla Tbilisi, gór i winnic, a nie jako jedyny cel podróży do Gruzji.
Wardzia – skalne miasto na południu Gruzji
Wardzia to imponujące skalne miasto i klasztor wykuty w zboczu góry. Znajduje się na południu Gruzji, w regionie Samcche-Dżawachetia, i najlepiej pasuje do trasy przez Borjomi, Achalciche i twierdzę Rabati. To jedno z najciekawszych miejsc historycznych w kraju.
Kompleks składa się z wykutych w skale pomieszczeń, korytarzy, kaplic i punktów widokowych. Największe wrażenie robi skala całego założenia oraz wyobrażenie, jak mogło funkcjonować w czasach świetności. Trzeba jednak przygotować się na schody, nierówne podłoże i słońce.

Wardzia leży dość daleko od głównych tras, więc najlepiej nie wciskać jej na siłę do krótkiego planu. Jeśli masz 10-14 dni i chcesz zobaczyć Gruzję południową, Wardzia zdecydowanie jest warta objazdu.
Borjomi i Rabati – uzdrowisko, twierdza i dobry przystanek w trasie
Borjomi jest znane przede wszystkim z wody mineralnej i uzdrowiskowego charakteru. To dobre miejsce na spokojniejszy postój, spacer po parku zdrojowym i odpoczynek między Tbilisi, Kutaisi, Wardzią albo Bakuriani. Samo miasteczko nie wymaga wielu dni, ale dobrze sprawdza się jako przerwa w trasie.
W pobliżu znajduje się twierdza Rabati w Achalciche, odrestaurowany kompleks łączący elementy różnych okresów i kultur. Dla części osób może wydawać się zbyt mocno odnowiona, ale nadal jest ciekawym przystankiem w drodze do Wardzi.

Borjomi, Rabati i Wardzię najlepiej połączyć w 1-2-dniową trasę. To dobry wybór, jeśli chcesz zobaczyć coś więcej niż klasyczne Tbilisi – Kazbegi – Kachetia – Kutaisi.
Tuszetia – dzika Gruzja dla bardziej zaawansowanych
Tuszetia to jeden z najbardziej niezwykłych, ale też najbardziej wymagających regionów Gruzji. Leży wysoko w Kaukazie, a dojazd prowadzi przez przełęcz Abano, jedną z najbardziej spektakularnych i trudnych dróg w kraju. Region jest sezonowy – najłatwiej dostępny latem, zwykle od czerwca lub lipca do września, zależnie od warunków.
Najważniejszym miejscem jest Omalo, a największą atrakcją są górskie wioski, wieże, szlaki, krajobrazy i poczucie odcięcia od reszty kraju. Tuszetia nie jest dobrym wyborem na pierwszy krótki wyjazd, jeśli nie masz doświadczenia z górską logistyką. Tu trzeba więcej czasu, lepszej pogody i lokalnego transportu.
Jeśli jedziesz do Gruzji pierwszy raz na tydzień, wybierz Kazbegi albo Swanetię. Tuszetię zostaw na kolejną podróż, kiedy będziesz gotowy na bardziej surowe i mniej przewidywalne warunki.
Co zobaczyć w Gruzji w 7 dni?
Tydzień w Gruzji wystarczy na pierwszy kontakt z krajem, ale trzeba wybrać rozsądną trasę. Najlepiej nie próbować łączyć Swanetii, Batumi, Kazbegi, Kachetii i Wardzi naraz, bo większość czasu spędzisz w samochodzie.
Dobry plan na pierwszy raz może wyglądać tak:
- Dzień 1: Tbilisi,
- Dzień 2: Mccheta i Tbilisi,
- Dzień 3: Gruzińska Droga Wojenna, Ananuri, Kazbegi,
- Dzień 4: Cminda Sameba, powrót do Tbilisi,
- Dzień 5: Kachetia – Sighnaghi, Bodbe, winnice,
- Dzień 6: Dawid Garedża albo drugi dzień w Kachetii,
- Dzień 7: Tbilisi i wylot.
Jeśli przylatujesz do Kutaisi, plan może obejmować Kutaisi, Gelati, kaniony, Mestiię albo Batumi, ale przy tygodniu trzeba wybrać jeden kierunek. Największy błąd to dokładanie Swanetii do krótkiej trasy bez zapasu czasu na dojazdy i pogodę.
Co zobaczyć w Gruzji w 10-14 dni?
Przy 10-14 dniach Gruzja robi się znacznie ciekawsza. Możesz połączyć stolicę, góry, wino, zachód kraju i kilka mniej oczywistych miejsc. Taki czas pozwala też nieco zwolnić, co w Gruzji ma duże znaczenie – część uroku kraju kryje się w jedzeniu, rozmowach, widokach i spontanicznych postojach.
Przykładowa trasa na 12-14 dni:
- Dni 1-2: Tbilisi,
- Dzień 3: Mccheta i Gruzińska Droga Wojenna,
- Dzień 4: Kazbegi,
- Dzień 5: powrót do Tbilisi,
- Dzień 6: Kachetia,
- Dzień 7: przejazd do Kutaisi,
- Dzień 8: Gelati, Kutaisi, jaskinia lub kanion,
- Dni 9-11: Swanetia – Mestia i okolice,
- Dzień 12: Uszguli albo powrót,
- Dzień 13: Batumi lub dodatkowy dzień zapasowy,
- Dzień 14: powrót i wylot.
To nadal plan intensywny, ale wykonalny. Jeśli wolisz mniej przejazdów, zrezygnuj z Batumi albo skróć zachodnią część. W Gruzji zapasowy dzień jest bardzo przydatny, szczególnie przy górach.
Kiedy najlepiej jechać do Gruzji?
Najlepszy czas na Gruzję zależy od tego, czy chcesz zwiedzać miasta, pić wino, chodzić po górach czy odpoczywać nad morzem. Na klasyczną objazdówkę najlepsze są maj, czerwiec, wrzesień i październik. Temperatury są wtedy przyjemne, a krajobrazy bardzo ładne.
Na trekkingi w Swanetii, Kazbegi i Tuszetii najlepsze są zwykle miesiące letnie, szczególnie od czerwca do września. Wyższe szlaki mogą być niedostępne wcześniej przez śnieg. Z kolei jesień jest świetna dla Kachetii, bo to czas winobrania i bardzo dobry moment na podróż kulinarną.
Zimą Gruzja też ma sens, ale bardziej pod kątem Tbilisi, jedzenia, łaźni, krótszych wycieczek i narciarskich miejscowości, takich jak Gudauri czy Bakuriani. Jeśli to pierwszy wyjazd i chcesz połączyć góry, miasta i wino, wybierz czerwiec albo wrzesień.
Jak poruszać się po Gruzji?
Po Gruzji można podróżować marszrutkami, pociągami, taksówkami, prywatnymi kierowcami i wynajętym samochodem. Marszrutki są tanie i popularne, ale nie zawsze wygodne. Pociąg sprawdza się na wybranych trasach, np. Tbilisi – Kutaisi – Batumi, ale nie dotrze do wielu górskich miejsc.
Największą swobodę daje wynajem auta albo samochód z kierowcą. Przy trasach do Kazbegi, Kachetii, Kutaisi czy Borjomi samochód bardzo ułatwia zwiedzanie. W Swanetii i Tuszetii trzeba jednak dobrze ocenić warunki drogowe – nie każda trasa nadaje się dla zwykłego auta, a przy gorszej pogodzie lokalny kierowca bywa najlepszym rozwiązaniem.
Warto pamiętać:
- marszrutki są tanie, ale mniej elastyczne,
- auto daje najwięcej swobody,
- w górach pogoda może zmienić plan,
- do Uszguli i Tuszetii lepiej rozważyć transport terenowy,
- nie planuj zbyt długich przejazdów po zmroku,
- w Tbilisi samochód bardziej przeszkadza niż pomaga.
Gruzja jest świetna na objazdówkę, ale wymaga realistycznego planowania. Na mapie wygląda kompaktowo, lecz górskie drogi potrafią znacząco wydłużyć przejazdy.
Bezpieczeństwo w Gruzji – o czym pamiętać?
Gruzja jest popularnym kierunkiem turystycznym i wiele osób podróżuje po niej samodzielnie bez większych problemów. Trzeba jednak pamiętać o kwestiach politycznych i regionalnych. Aktualne komunikaty podróżne odradzają podróże do Abchazji i Osetii Południowej oraz w pobliże linii administracyjnych tych regionów, m.in. ze względu na bezpieczeństwo, ryzyko zatrzymania i obecność min.
Na klasycznej trasie turystycznej – Tbilisi, Mccheta, Kazbegi, Kachetia, Kutaisi, Swanetia, Batumi – największe ryzyka są zwykle bardziej praktyczne: styl jazdy, górskie drogi, pogoda, trekkingi bez przygotowania i drobne kradzieże w zatłoczonych miejscach. Warto mieć ubezpieczenie, kopię dokumentów i zapas gotówki.
Najważniejsze zasady:
- nie jedź do Abchazji i Osetii Południowej,
- sprawdzaj pogodę przed trasami górskimi,
- nie ruszaj na trekking bez mapy i odpowiednich butów,
- unikaj jazdy nocą w górach,
- pilnuj dokumentów w zatłoczonych miejscach,
- pytaj lokalnie o warunki na drogach.
Gruzja jest przyjazna dla turystów, ale nie warto lekceważyć gór i sytuacji przy regionach okupowanych. Rozsądne planowanie wystarczy, żeby uniknąć większości problemów.
Co zjeść w Gruzji?
Kuchnia jest jednym z największych powodów, żeby pojechać do Gruzji. Nawet jeśli nie planujesz kulinarnej podróży, szybko okaże się, że posiłki są ważną częścią zwiedzania. W Gruzji jedzenie jest sycące, aromatyczne i bardzo towarzyskie.
Najważniejsze dania i produkty to:
- chaczapuri – placek z serem, w różnych regionalnych wersjach,
- chinkali – pierogi z bulionem i mięsem lub innym farszem,
- lobio – danie z fasoli,
- badrijani – bakłażany z pastą orzechową,
- pkhali – warzywne pasty z orzechami,
- szaszłyki mtsvadi,
- churchkhela – orzechy w zagęszczonym soku winogronowym,
- wino qvevri – tradycyjne gruzińskie wino z glinianych amfor.

Warto próbować lokalnych wersji dań w różnych regionach. Adżarskie chaczapuri najlepiej smakuje w Batumi i Adżarii, wino w Kachetii, a proste domowe jedzenie często najlepiej wypada w guesthouse’ach w górach. W Gruzji posiłek nie jest przerwą w zwiedzaniu – często jest jedną z głównych atrakcji.
Gruzja – co zobaczyć? Podsumowanie
W Gruzji warto zobaczyć przede wszystkim Tbilisi, Mcchetę, Gruzińską Drogę Wojenną, Kazbegi, Kachetię, Dawid Garedżę, Kutaisi, Gelati, kaniony koło Kutaisi, Swanetię, Uszguli, Batumi, Wardzię, Borjomi i Rabati. Jeśli masz więcej czasu i doświadczenia w górskiej logistyce, możesz rozważyć także Tuszetię.
Na pierwszy wyjazd najlepsza będzie trasa łącząca Tbilisi, Mcchetę, Kazbegi i Kachetię. Przy 10-14 dniach warto dodać zachodnią Gruzję, Kutaisi i Swanetię. Batumi, Wardzia i Tuszetia są świetnymi dodatkami, ale lepiej nie wciskać ich na siłę do krótkiego planu.
Moim zdaniem największą siłą Gruzji jest różnorodność. Jednego dnia pijesz wino w Kachetii, drugiego stoisz pod Kazbekiem, trzeciego jesz chinkali w Tbilisi, a czwartego jedziesz przez górskie wioski Swanetii. Nie próbuj zobaczyć wszystkiego naraz – Gruzja najlepiej smakuje wtedy, gdy zostawisz sobie czas na drogę, jedzenie i widoki.


